Wodospad

Nauka Jednym z ciekawych pytań dotyczących wodospadów jest, czy zamarzają. Dość długo uczeni sprzeczali się ze sobą, w jaki sposób mogłoby do tego dochodzić, ale jednogłośnie wszyscy przyznali, że owszem, wodospady zamarzają. A przynajmniej mogłyby zamarznąc, gdyby nastały odpowiednie warunki atmosferyczne. Mianowicie rzeki zamarzają od brzegów do środka. Najpierw tworzy się u ich brzegów lodowata kra - ta z czasem zamienia się w lód, który coraz bardziej zbliża się do środka rzeki. I to samo mogłoby się dziać z wodospadami. Lód doszedłby do skraju rzeki i delikatnie, powoli zaczął schodzić w dół. Powstawać będą przez to sople, a te nieustannie będą się wydłużać. Na samej Niagarze podczas zimy powstaje olbrzymia ilość sopli, niektóre zaś z nich sięgają nawet do dwudziestu czterech metrów. Jednak główny nurt - sam środek - raczej nie zamarznie nigdy, ponieważ jest zbyt mocno "popychany" przez siłę prądu.

Wegetarianin. Nie tylko wśród ludzi mamy miłośników wegetarianizmu, bowiem okazało się, iż roślinożercą, który zarzucił drapieżnicy tryb życia jest jeden z gatunków pająka. Zamieszkujący środkową Amerykę Bagheera kiplingi zaprzestał tkać sieci w celu schwytania ofiary, a zajął się jedzeniem pąkami liści dzikiej akacji. Wśród pająków panuje także zwyczaj pożerania przez samice partnera po kopulacji, a samice tego pająka zrezygnowały także z tego procederu. Zamiast tkania sieci, pająki te zaczęły budować domki, w których samice zamieszkują wraz z młodymi. Osobliwość odkrycia potwierdza fakt, iż dotychczas sądzono, ze fizjologia pająków nie pozwala im na spożywanie pokarmów roślinnych.

Kiedy nastapi koniec w dostarczaniu ropy naftowej? Mianowicie, kiedy skończą się jej zasoby? Ciągle mówi się o bezustannym czerpaniu zasobów ropy, co doprowadzi ludzkość na skraj kryzysu, co doprowadzi do wielu zmian w społeczeńtwie, życiu ludzi, a prawdopodobne jest także to, że i wojen. Już od dawna mówi się, że kraje takie jak Irak czy Afganistan zostały zajęty nie tylko przez chęć zwalczenia tamtejszych terrorystów, ale i przez szerokie oraz bardzo głębokie złoża ropy naftowej. Jednak politolog z Massacgusetts Institute of Technology, Michael Lynch, jest święcie przekonany, iż zasoby tego niezwykle cennego dla ludzi surowca nigdy się nie skończą. Jest jej po prostu zbyt dużo, by ludzkość mogła je wszystkie zużyć. Zauważa jednak, iż mogą znajdować się one tak głęboko, tak blisko jądra Ziemi, że nie dostaniemy się do nich jeszcze przez długie lata, o ile w ogóle. Najprawdopodobniej nigdy ich nie dostaniemy, ogłosimy wyczerpanie ropy, a ona spokojnie będzie spoczywać w głebi naszej planety.